niedziela, 3 sierpnia 2014

Prolog



S
iedząc na fotelu koło kominka w którym szalał rozpalony ogień, opatuliwszy się cienkim kocem, czytałam kolejną księgę, którą miałam obowiązek przestudiować przed powrotem do szkoły. Tuż za mną, między którymiś ze starych, zakurzonych regałów, stała moja siostra. Ta, jak zawsze, zamiast czytać i uczyć się, czas w bibliotece spędzała na wyszukiwaniu książek z bajkami. Uwielbiała historyjki dla dzieci. Aż dziw bierze, że ma 14 lat. Mafumi zawsze taka była —nieodpowiedzialna, beztroska. Odkąd pamiętam wierzyła w bezinteresowne dobro, co jest błędem. Czasami się zastanawiam, czy aby na pewno jesteśmy bliźniaczkami. Ja — twardo stąpająca po gruncie, ona — bujająca w obłokach.
– Mafumi, powiedz mi, czego znowu szukasz? – Nie, nie byłam ciekawa jaka to może być książka. Zastanawiałam się po prostu, co mi odpowie. Rzadko ze sobą rozmawiałyśmy, nasze wymiany zdań były krótkie i często nudne. Mimo to, nie traciłam nadziei na odnalezienie wspólnego języka i od czasu do czasu próbowałam poprawić nasze relacje.
– Emm – zająknęła się – szukam historii o Trzech Braciach, ale nie znam autora. Może ty znasz, Alice? – W jej głosie słyszalna była nutka nadziei. Aż szkoda, że nie miałam jak jej pomóc. Nie znałam autora, naturalną siłą rzeczy — nigdy nie miałam czasu na czytanie takich bzur. Jak już wspomniałam, świat mojej siostry jest mi całkiem obcy.
– Nie, nie znam. A czemu szukasz tej książki? – Mafumi szybkim krokiem wyszła spomiędzy regałów, po czym usiadła obok mnie, na drugim szkarłatnym fotelu. Jej długie, jasnoblond, wręcz białe włosy delikatnie spływały na ramiona. Była ładna, ale miała urodę małej dziewczynki, jaką była. Duże, szare oczy, szeroko otwarte — jak u dziecka. Ładną, lekko opaloną cerę, która dodawała uroku oraz piękne usta, a całości dopełniał zgrabny nosek. Skrycie jej zazdrościłam, że aż tak przypominała naszą matkę.
– Bo widzisz, usłyszałam – tutaj ściszyła głos – że to prawda. To wszystko, co jest napisane w tej baśni, to najprawdziwsza prawda.
– Mafumi – westchnęłam. – Naprawdę sądzisz, że bajka dla dzieci opowiada prawdę? I co ci Trzej Bracia robią? Ratują świat? Walczą ze złem? Czy się zakochują i żyją szczęśliwie? - prychnęłam.
– Nie wierzysz mi. Wiedziałam, że tak będzie. – Nadęła swe policzki, przypominając chomika. - Mimo wszystko, ja w to wierzę, bo to prawda! Wiem to! I jeszcze ci udowodnię. – Jej ekscytacja osiągnęła zenit. Uwielbiała doszukiwać się niesamowitych rzeczy w prostych przedmiotach, o zgrozo! Popatrzałam na jej oczy. Błyszczały jak w pełnym słońcu, chociaż jedynym źródłem światła w tym pomieszczeniu był ogień w kominku i księżyc za oknem. - Jesteśmy Wyższymi, a może nawet samymi Aniołami. – Ostanie słowo wymówiła prawie szeptem.
– Nie jesteśmy żadnymi Aniołami. – Ucięłam oschle. – Nie możesz mówić takich rzeczy, bluźnisz Anioły.
– Nie bluźnię! Ja to wiem! Mama jest Aniołem, a tata jest czystej krwi Wyższym, jego rodzina sławi się, że nie ma wśród nich żadnych szlam! Przecież to oczywiste, że jesteśmy Aniołami! – Wszystko to, mogę się założyć, wyrzuciła z siebie w mniej niż pięć sekund.
– Merlinie! Jesteśmy Wyższymi i mam nadzieję, że tak pozostanie.
– A ja mam nadzieje, że nie! – Krzyknęła.
– Uważaj, bo przykre rzeczy lubią się spełniać. – Rzuciłam i wróciłam do wcześniej zaczętej książki. Grube tomiszcze nosiło tytuł „Historia Turnieju Trójmagicznego”.

8 komentarzy:

  1. Nie powiem, zainteresowałaś mnie, dlatego od razu dodam do obserwowanych. Miałaś tam kilka potknięć, głównie z przecinkami.
    Co do samej treści - ciekawe co baśń o Braciach będzie miała do tej dwójki. Przydałaby się zakładka o bohaterach, bo nie ukrywam, że jestem wzrokowcem i tak najłatwiej mi się zapamiętuje postać. O co chodzi z tymi aniołami i wyższymi? Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak poczekać na rozdział pierwszy i pochłonąć go jak ten prolog.
    Przy okazji, zapraszam do siebie: http://atlas-chmur.blogspot.com ; http://patrzaj-w-serce.blogspot.com/ i http://story-of-bellatrix.blogspot.com/

    Pozdrawiam ciepło i weny życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakładka o bohaterach: Zakazany las C; muszę go jeszcze uzupełnić i będzie supi.
      Dziękuję bardzo c;

      Usuń
  2. Hmmm ciekawie, ciekawie czekam na pierwszy rozdział :-)

    dramioone.blogospot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawie się zapowiada. Miałaś kilka potknięć z przecinkami, ale to nie szkodzi :) Zainteresowałaś mnie, dlatego na pewno będę wpadać :)
    http://we-are-oneness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie się schowały te potknięcia, jeśli, jako beta, mogę spytać? Za nie wszystkie odpowiadam ja, żeby nie było na autorkę:3

      Usuń
  4. Czekam na pierwszy rozdział! :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo, ale to bardzo ciekawe, naprawdę. Co to znaczy "Wyższa"? Myślę, że się dowiem w następnym rozdziale. Masz nowego czytelnika - mnie. Czekam nn i życzę weny. Zapraszam do mnie: http://harry-potter-adventure-pl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mnie to zainteresowało. czekam z utęsknieniem na dalszy ciąg. I.. w wolnych chwilach wpadnij do mnie. ;) http://dramione-dwa-serca-jedno-tchnienie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń